środa, 18 czerwca 2014

Wróg czy przyjaciel

Zostałam w domu. Okazało się, że Alicja w ogóle nie rozmawiała z Rebeccą na mój temat i kiedy dziś rano powiedziałam, że idę spakować resztę rzeczy, ta nie miała pojęcia o czym mówię. Powiedziała, że nie jest dla niej problemem zawiezienie mnie do pracy, bo i tak codziennie tam jeździ, ze swoim facetem spędza wystarczająco dużo czasu, a lepiej będzie jeśli zostanę w domu, bo 10 dni to dość długi czas, za długi na mieszkanie samemu - czyli dokładnie odwrotnie niż mówiła Alicja. Zauważyłam też, że nie wszystko jest takie jak to przedstawiała. Teraz mam 10 dni by zobaczyć jak jest naprawdę, a to był bardzo miły dzień, jeden z lepszych tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz