środa, 25 czerwca 2014
Nic nadzwyczajengo.
Nie pisałam, trzeba nadrobić. Właściwie jeśli chodzi o pracę to nie wydarzyło się nic nowego, ale miniony tydzień był tym, podczas którego przepracowałam najwięcej godzin jak do tej pory i bardzo mi się to podoba. Jutro idę do pracy, ale raczej będę krócej - ok. 5h, ale mam obiecany cały weekend. W piątek ogłoszenie wyników maturalnych. Mam nadzieję, że ktoś pojedzie po nie do szkoły. Sytuacja z Alicją staję się coraz bardziej klarowna, ale o tym we wtorek/środę. Dziś był bardzo miły dzień. Właściwie zwyczajny, ale bardzo miły. Pogoda była piękna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz