piątek, 13 czerwca 2014

Dzień jak dzień, dom czy mieszkanie.

Dziś w pracy byłam przez 3h. Nie skomentuję. Później spacer z psem, koszyk lokalnych i przepysznych truskawek i wieczór z HP - część druga za mną. Alicja już wróciła, dziś śpimy razem. Jutro też idę do pracy. Może dzięki temu, że ona będzie, uda mi się zostać na dłużej. Zaczynam się przyzwyczajać się do mieszkania tutaj choć i tak wolałabym być w domu. Pies dał mi się wyspać - spał grzecznie na łóżku obok mnie. Kiedy spytałam o house viewing usłyszałam tylko 'chyba dobrze'. Czas pokaże czy go kupią. Jednak mam nadzieję, że jeszcze trochę będę mogła tam pomieszkać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz